Otwarty Gdańsk

Przed 45 uczniami gdańskich szkół średnich postawiono nietypowe zadanie. Z olbrzymiej bazy danych informatycznych miasta Gdańska wybrać musieli interesujące ich dane i na tej podstawie stworzyć aplikację internetową – użyteczną także dla seniorów, którzy konsultowali ich pomysły.

Miniony tydzień w całej Europie poświęcony był popularyzacji kodowania (czyli programowania). W ramach Code Week 2016 w naszym mieście realizowany był m.in. projekt “Gdańsk Koduje – Otwarte Dane Miasta Gdańska”, którego finał wraz z prezentacją dokonań uczestników odbył się 24 października w Zespole Szkół Łączności.

Sara Ryfczyńska z V LO w Gdańsku: - Kiedy nasz nauczyciel ogłosił, że jest opcja udziału w tym projekcie, zgłosiłam się bez namysłu.

Sara Ryfczyńska z V LO w Gdańsku: – Kiedy nasz nauczyciel ogłosił, że jest opcja udziału w tym projekcie, zgłosiłam się bez namysłu.
Fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Młodzież i “anioły projektów”

Przez pięć dni trzy uczniowskie zespoły – po jednym z trzech gdańskich szkół: III Liceum Ogólnokształcącego, V Liceum Ogólnokształcącego oraz z Zespołu Szkół Łączności, przygotowywały własne strony internetowe lub aplikacje z wykorzystaniem otwartych danych udostępnianych przez miasto Gdańsk – otwartych danych, czyli ogólnodostępnych informacji „produkowanych” na co dzień przez miejskie instytucje: statystyk, zestawień, danych dotyczących transportu, wydatków budżetowych, kultury itp.

– Każda grupa miała za zadanie w praktyce wykorzystać dowolnie wybraną część otwartych danych w taki sposób, by uprościć dostęp do tych informacji – tłumaczy Jędrzej Sołowij z Centrum Rozwoju JUMP, które wraz z Urzędem Miejskim w Gdańsku i Pomorską Fundacją Inicjatyw Gospodarczych przygotowało projekt dla uczniów szkół średnich. – Konsultantami aplikacji zostali seniorzy. Chcieliśmy uświadomić młodzieży, że nie tylko ich rówieśnicy korzystają z internetu i z programów komputerowych, i że tworząc takie narzędzie powinni brać pod uwagę potrzeby użytkowników także z innych grup wiekowych.

Seniorzy zostali wcześniej przygotowani do roli „aniołów projektów”. O tym, czym są i czemu służą otwarte dane dowiedzieli się podczas warsztatów. Później kilkakrotnie odwiedzili kodujące grupy przy pracy, przekazując swoje sugestie odnośnie użyteczności powstającego programu.

– Podczas warsztatów okazało się, że również część seniorów chętnie zajęłaby się kodowaniem, byliśmy tym zaskoczeni – przyznaje Jędrzej Sołowij. – Ich deklaracje pokazują, że nasz – pilotażowy w tym roku – projekt może inspirować nie tylko młodzież. Myślę, że w następnej edycji zwrócimy się również ku potencjałowi drzemiącemu w seniorach, tak by kolejne aplikacje powstawały w grupach międzypokoleniowych.

Jak podkreśla Sołowij, młodzi ludzie na stworzenie swoich własnych programów mieli zaledwie 15 godzin i choć wielu z nich to pasjonaci programowania, do pracy przy kodowaniu zgłosiły się także osoby, dla których ten temat był dotąd całkiem obcy. Nad pracą każdej z grup czuwał doświadczony trener z firmy Software Developement Academy, która jest partnerem merytorycznym projektu.

Podczas poniedziałkowej gali uczniowie prezentowali efekt tygodniowej pracy.

Podczas poniedziałkowej gali uczniowie prezentowali efekt tygodniowej pracy.
Fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Więcej kultury i łatwiej z odpadami

Jakie aplikacje udało się stworzyć gdańskim licealistom? Pierwsza grupa skupiła się na temacie ułatwienia dostępu do kultury. Czerpiąc dane z otwartego API portalu planer.info.pl, czyli internetowego kalendarza wydarzeń Instytutu Kultury Miejskiej przygotowali aplikację wykorzystującą możliwość geolokalizacji komputerów. Użytkownik „apki”, w zależności od miejsca w którym się znajduje, otrzymuje informacje o wydarzeniach kulturalnych, które odbędą się w najbliższych dniach w promieniu dwóch kilometrów od miejsca jego pobytu – przydatne zwłaszcza dla turystów przybywających do Gdańska na weekend.

Druga grupa, również korzystając z zasobów witryny internetowej IKM, zrobiła program segregujący ofertę kulturalną miasta przez różne filtry (np. cen biletów, zainteresowań użytkownika, czy też jego wieku).

I wreszcie trzecia – poszła w zupełnie innym kierunku. Korzystając z miejskiego terminarza wywozu różnego rodzaj odpadów w Gdańsku (np. śmieci mokrych, wielkogabarytowych, elektro-śmieci) stworzyła aplikację ułatwiającą odnalezienie się w natłoku informacji (w oryginalnej wersji pliku excell trudno jest wyszukać konkretną ulicę).

 

Zrozumieliśmy wagę detali

– Musieliśmy się nieźle nagłowić, żeby coś wymyślić na podstawie udostępnianych przez Gdańsk danych. Ostatecznie postanowiliśmy stworzyć praktyczny harmonogram wywozu śmieci – przyznaje Sara Ryfczyńska z kodującej grupy uczniów V LO. – Teraz za pomocą zaledwie dwóch kliknięć każdy może sobie to sprawdzić.

Sara podkreśla, że programowanie to jej pasja i bardzo prawdopodobna przyszłość zawodowa (wybiera się na studia informatyczne).

– Dla mnie każda możliwość rozwoju w tym kierunku jest czymś świetnym, kiedy nasz nauczyciel ogłosił, że jest opcja udziału w tym projekcie, zgłosiłam się bez namysłu – podkreśla. – Zresztą, chętnych w naszej szkole było więcej niż miejsc…

Przyszła informatyczka dobrze ocenia współpracę z seniorami: – Poprosiliśmy ich o szczere opinie i bardzo nam to pomogło. Co prawda na początku dobór odpowiednio dużej czcionki, czy umiejscowienie „guzika” do klikania wydawało się nam mało istotne, ale po rozmowach z naszymi konsultantami zrozumieliśmy wagę detali.

– Na pewno będę korzystać z harmonogramu wywozu śmieci, pokażę też mojemu ojcu. Ma 85 lat i czasem kłopoty z pamięcią, “przypominajka” z aplikacji bardzo mu się przyda – mówi Danuta Kamińska, jedna z seniorek konsultujących projekt uczniów V LO (nazwana przez licealistów ciocią Daną). – Widziałam wstępną wersję aplikacji: jest bardzo prosta i czytelna.

Czego się dowiedziała podczas spotkań z uczniami?

– Że można stworzyć coś z niczego – odpowiada gdańszczanka. – A poza tym, miałam okazję nawiązać relacje z młodzieżą, a to jest dla mnie bardzo cenne. Jeśli jeszcze raz mnie zaproszą do tego projektu – chętnie przyjdę.

Danuta Kamińska vel ciocia Dana: jedna z seniorek, która konsultowała uczniowskie aplikacje.

Danuta Kamińska vel ciocia Dana: jedna z seniorek, która konsultowała uczniowskie aplikacje.
Fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Efekty prac młodych koderów nie są jeszcze ogólnodostępne, ale jak deklarują uczniowie: programy działają i można się po nie zgłosić – chętnie prześlą.

Krzysztof Garski z Zespołu Otwartych Danych Urzędu Miejskiego w Gdańsku wymienia kilka przyczyn, dla których powstał projekt “Gdańsk Koduje – Otwarte Dane Miasta Gdańska”.

– Gdańsk chce tworzyć innowacyjne programy edukacji w swoich szkołach, takie które związane są z wykorzystaniem nowoczesnych technologii – tłumaczy Krzysztof Garski. – Z drugiej strony jako miasto promujemy wykorzystywanie otwartych danych. Chcemy uświadomić młodemu pokoleniu jak duży potencjał w nich drzemie, że czerpiąc z nich można tworzyć różnorodne, ułatwiające życie aplikacje, że robiąc z nich użytek przyczyniają się do budowania otwartego społeczeństwa. I wreszcie: chcieliśmy zainteresować młodych ludzi programowaniem samym w sobie, jako potencjalną drogą kariery zawodowej. Firmy programistyczne działające w Gdańsku obecnie przyjmują do pracy każdą liczbę informatyków.

Organizatorzy projektu “Gdańsk Koduje – Otwarte Dane Miasta Gdańska”: Urząd Miejski w Gdańsku, Centrum JUMP, Pomorska Fundacja Inicjatyw Gospodarczych

Partnerzy: Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Gdańsku, Fundacja architecs.pl, Software Developement Academy

 

Tekst: Izabela Jopkiewicz-Biała, gdansk.pl